Bez Ciebie to nie to samo, bez Ciebie to nie to samo, ya
Bez Ciebie to nie to samo, bez Ciebie to nie to samo, ya
Bez Ciebie to nie to samo, bez Ciebie to nie to samo, ya
Bez Ciebie to nie to samo
Bez Ciebie to nie to samo, gdy wstaję rano, bo przy nich czegoś mi brak
Mogę mieć każdą panią, jak Pan Romano ogłaszać transfer co dnia
Albo jak Michał Anioł wyrzeźbić ciało i robić sztukę ot tak
Ale bez Ciebie to nie to samo, przy Tobie to prawdziwy ja
Bez Ciebie to nie to samo, gdy wstaję rano, bo przy nich czegoś mi brak
Mogę mieć każdą panią, jak Pan Romano ogłaszać transfer co dnia
Albo jak Michał Anioł wyrzeźbić ciało i robić sztukę ot tak
Ale bez Ciebie to nie to samo, przy Tobie to prawdziwy ja
Bez Ciebie obok to życie zamienia się w horror niczym Obecność
A te inne panie, co chcą być na serio, są dla mnie już tylko komedią
Robią mi akcję w gorących strojach, a przy nich się czuję oziębło
Bo tylko w Twoich ramionach potrafię odnaleźć to właściwe ciepło
Zrobiłem Ci za dużo krzywdy i dzisiaj to wcale nie chcesz na mnie patrzeć
Nieważne, jak jestem przystojny i jak dobrze stoję dziś z hajsem
Ty po prostu znasz swoją wartość, nie pozwolisz się tak traktować
A ja zrozumiałem swój błąd, ale już za późno, żeby to ratować, nie waż
Bez Ciebie to nie to samo, bez Ciebie to nie to samo, ya
Bez Ciebie to nie to samo, bez Ciebie to nie to samo, ya
Bez Ciebie to nie to samo, bez Ciebie to nie to samo, ya
Bez Ciebie to nie to samo
Bez Ciebie to nie to samo, gdy wstaję rano, bo przy nich czegoś mi brak
Mogę mieć każdą panią, jak Pan Romano ogłaszać transfer co dnia
Albo jak Michał Anioł wyrzeźbić ciało i robić sztukę ot tak
Ale bez Ciebie to nie to samo, przy Tobie to prawdziwy ja
Bez Ciebie to nie to samo, gdy wstaję rano, bo przy nich czegoś mi brak
Mogę mieć każdą panią, jak Pan Romano ogłaszać transfer co dnia
Albo jak Michał Anioł wyrzeźbić ciało i robić sztukę ot tak
Ale bez Ciebie to nie to samo, przy Tobie to prawdziwy ja