Оберіть трек для відтворення

Skibo
Thanks, Pedro
Mam wyjebane w presję, wyjebane w presję
Byłem już top jeden raz, byłem jeszcze dzieckiem (byłem jeszcze dzieckiem)
Pierdolę każdego z was (yeah)
Sorry, taki jestem, muszę to rozjebać sam
Znowu taki jestem, znowu taki jestem
Tak to ja, odmroziłem przed sylwestrem Marylę
Coś pierdolą mi debile, jaki jestem, jaki jestem
Chuja wiesz, wejdź na chwilę w moje Margiele, sorry, taki jestem
Pluję na was za byle co, chyba pokochałem własną depresję, yeah, yeah
Ta dziwka to mój slime, shout out, nie pytaj, kto będzie next mnie, wiara w Poznaniu już wie też, bo byli w 71
Moi fani pojebani, serio, kupili minimum siedem biletów w tym roku na mój koncert
Czy ich zawiodę? Nie sądzę, nie po to stali w kolejce
Oni niech liczą podwójne, kiedy ja napełniam kieszeń (yea-yeah)
Polski rap wieje chujem, więc podpisałem Fagatę (podpisałem Fagatę)
Odkąd prowadzę wytwórnię, to nie jeżdżę Mercedesem
Chociaż tyle w to wjebałem, że ledwo odrabiam stratę
Ale nie wjebię refrenu tu, bo rucham repeat value (rucham to)
No i chuj mi w rajtuzy, gdybym robił to dla hajsu (jebać go)
Nie z miłości do muzy, gdybym miał zero w banku
To bym wyszedł na patelnię (yeah), tak jak Frosti grać miastu
Tu dużo opcji, kontaktów w telefonie
Wisi kilt na domofonie, weź odpierdol się, ziomek
Bo wpędzasz mnie w schizofrenię, ha
Sory, taki jestem i szybko się nie zmienię, ha, ha, ha
Mam wyjebane w presję, mam wyjebane w presję, yea-yeah
Byłem już top jeden raz, byłem jeszcze dzieckiem (byłem jeszcze dzieckiem)
Pierdolę każdego z was, pierdolę każdego z was (yea-yeah)
Sorry, taki jestem (sorry, taki a-ha), muszę to rozjebać sam
Znowu taki jestem, yea-yea-yea-yeah
Tak to ja, odmroziłem przed sylwestrem Marylę, ej
Coś pierdolą mi debile, jaki jestem, jaki jestem
Chuja wiesz, wejdź na chwilę w moje Margiele (Margiele), sorry, taki jestem
Yeah, yeah, taki jestem, ha, ha, ha, ha
Sorry, taki jestem, yea-yeah
Sorry, taki jestem, sorry, taki jestem, yea-yea-yea-yea-yea-yea-yeea-yeah
Sorry, taki jestem, sorry, taki jestem, yea-yea-yea-yeah
Szmaty znów pierdolą coś tam, kogo nie ruchałem, co?
Bez żadnego "ale" powielone pomówienie (bla, bla, bla)
Gdybym wierzył wszystkim plotkom, co o sobie usłyszałem
To bym zgodził się ze zdaniem, że należy mi więzienie się
Na wieki wieków, amen
Będę chciał, to zrobię R&B lub gospel
Wszystko mogę, co chcę, jestem tym gościem
A wy się dalej, pizdy, o wszystko proście
Biorę moje życie w obie garście, nie da prościej się
Pościel se dobrze, zanim na laurach osiądziesz
Postęp i progres – moje jedyne wytyczne
Ambicje największe w Polsce, jak o showbiznes chodzi
Ty możesz oblodzić mi, nie mogę odnowić
Naszej umowy NDA, skoro pierdolisz (e-e-e- e)
O mnie everyday, o co ci chodzi?
Odchodzisz z mojej ekipy, mało zostało już jak rodzin
Składów, gdzie się liczy coś więcej niż forsa
Więcej niż clout, więcej niż wspólna storka (aha)
Jebać ten świat, ale muszę tu zostać
I sobą pozostać – ja klasa, wy obciach
Mam wyjebane w presję, mam wyjebane w presję, yea-yeah
Byłem już top jeden raz, byłem jeszcze dzieckiem (byłem jeszcze dzieckiem)
Pierdolę każdego z was, pierdolę każdego z was (yea-yeah)
Sorry, taki jestem (sorry, taki a-ha), muszę to rozjebać sam
Znowu taki jestem, yea-yea-yea-yeah
Tak to ja, odmroziłem przed sylwestrem Marylę, ej
Coś pierdolą mi debile, jaki jestem, jaki jestem
Chuja wiesz, wejdź na chwilę w moje Margiele (Margiele), sorry, taki jestem
Yeah, yeah, taki jestem, ha, ha, ha, ha
Sorry, taki jestem, yea-yeah
Sorry, taki jestem, sorry, taki jestem, yea-yea-yea-yea-yea-yea-yeea-yeah
Sorry, taki jestem, sorry, taki jestem, yea-yea-yea-yeah
Wejdź na chwilę w moje Margiele, yeah