Czekam znów na lato
Nie chcę mi się, tato
Znów chodzić do szkoły, no i potem cierpieć za to
Że moje oceny nie są takie, jakie były twoje z mamą
Nie chcę się stresować budą, bo to nie jest już to samo
Mam 16 lat i już rzygałam przez etanol
Widziałam i słyszałam tyle, nie jestem gówniarą
Gdybym powiedziała, co widziałam, to byś poczuł ten paradoks
I byś zrozumiał, czemu zmieniam bieg
Dzisiaj biorę ludzi ze swojego stada
Nie lubimy zasad, nie lubimy karań
Przez cały rok tyle starań, a więc dzisiaj chcemy sięgnąć po browara
No i bawić się do rana, wszystkim nara
Z ust nam leci para, daj nam spokój, wara
Dajcie nam odpoczynku, a wy trzymajcie się z dala
Chcemy dziś potańczyć i nie chcemy więcej płakać
Mamy dwa miesiące, by się cieszyć słońcem gorącego lata
(Słońcem gorącego lata)
(Słońcem gorącego lata)
(Słońcem gorącego lata)
(Słońcem gorącego lata)
Słońce gorącego lata, dziś czuję, że latam
Czuję się jak Tupac albo Eminem na trackach
Czuję, że wymiatam, czuję się jak nowonarodzona
Wait a moment, czyli nie do opisania
Sama nie wierzę, ile zmarnowałam czasu
Na ludzi, którzy nie byli mnie warci
Sama nie wierzę, ile zmarnowałam czasu
Na szkołę co mnie tylko wywaliła z równowagi
Cieszę się, że wytrwałam, że dobiegłam do mety
I że jako nastolatka mogę poznawać sekrety
Tajemniczego świata, w którym nie liczą się błędy
Jako nastolatka dzisiaj sama wiem, którędy mam iść
A więc biorę ludzi ze swojego stada
Nie lubimy zasad, nie lubimy karań
Przez cały rok tyle starań, a więc dzisiaj chcemy sięgnąć po browara
No i bawić się do rana, wszystkim nara
Z ust nam leci para, daj nam spokój, wara
Dajcie nam odpoczynku, a wy trzymajcie się z dala
Chcemy dziś potańczyć i nie chcemy więcej płakać
Mamy dwa miesiące, by się cieszyć słońcem gorącego lata