Może jesteś z krwi i kości
Chcesz mi dać sporo miłości
Lecz ta miłość jakaś bez polotu
Potrzebuję więcej łez, krwi, potu
Gdzie ten romans, który wstrząśnie światem
O którym czytam, pijąc herbatę
Jedyny dla mnie ukochany
Jest przez kogoś napisany
Amanci uciekają w popłochu
W moim sercu tylko Bohun
Przejdę Wisłę, przejdę Wartę
W pogoni za Geraltem
Jackowi Soplicy wyznam pod krzakiem
Że kochałabym go gdyby był robakiem
A gdy trzeba ruszyć na przygodę
To z Aragornem ewentualnie mogę
Gdzie jest bohater książkowy
Gotowy do stracenia dla mnie głowy
Dosłownie i w przenośni
Gdzie ci wszyscy rywale zazdrośni
Choć partia ze mnie poniżej przeciętnej
Obiektem bym była miłości namiętnej
A czytelnik niech się zastanawia
Co tu się wyprawia
Amanci uciekają w popłochu
W moim sercu tylko Bohun
Przejdę Wisłę, przejdę Wartę
W pogoni za Geraltem
Jackowi Soplicy wyznam pod krzakiem
Że kochałabym go gdyby był robakiem
A gdy trzeba ruszyć na przygodę
To z Aragornem ewentualnie mogę
Ewentualnie mogę
Przez słabość do bad boya
Zamiast Harrego wolę Malfoya
I nie byłam taka twarda
By chwilę nie wzdychać do Edwarda
I tego typa pogrążonego w mroku
Z co drugiej książki na booktoku
A i tak wiem, że nie ma lepszej partii
Niż pan Darcy
Amanci uciekają w popłochu
W moim sercu tylko Bohun
Przejdę Wisłę, przejdę Wartę
W pogoni za Geraltem
Jackowi Soplicy wyznam pod krzakiem
Że kochałabym go gdyby był robakiem
A gdy trzeba ruszyć na przygodę
To z Aragornem
Lub innym ulubionym bohaterem książkowym
Ewentualnie mogę