To jestem ja, ja, ja, mów mi Atena
To jestem ja, ja, ja, i moja wena
To jestem ja i mój artystyczny nieład
To jestem ja i ty, a to impreza
Zatrzymam dla ciebie czas, dla mnie niemożliwego nie ma
Pokażę ci świat, w którym piękno nie umiera
Oddam ci swoje heart, gdyby była taka potrzeba
Życie jest jak domek z kart, korzystajmy póki wiatr nie zawiewa
Dla mnie niemożliwego nie ma
Pokażę ci świat, w którym piękno nie umiera
Oddam ci swoje heart, gdyby była taka potrzeba
Życie jest jak domek z kart, korzystajmy póki wiatr nie zawiewa
Znalazłam exit więc wychodzę
Tyle przeszkód mam na drodze
Język plącze moją mowę
Smutki dręczą moją głowę
Lecz dziś, z szyi zrywam długą loże
Przez którą było mi gorzej
Wiem, że ty też w życiu nie masz idealnie
Rozumiem twój stres, rozumiem twoją obawę
I daję ci gwarancję, tak jak dają na ubranie
Możesz mi przywalić, jak nie będziesz czuć się fajnie
Ale będzie git, trzymaj mnie za słowo
Miałam problemy z głową, lecz dziś wychodzę na prostą
Nie chcę naprawić świata, bo to byłby dla mnie kosmos
Chcę naprawić nas, bo tylko z tobą jestem sobą wiesz?
To jestem ja, ja, ja, mów mi Atena
To jestem ja, ja, ja, i moja wena
To jestem ja i mój artystyczny nieład
To jestem ja i ty, a to impreza
Zatrzymam dla ciebie czas, dla mnie niemożliwego nie ma
Pokażę ci świat, w którym piękno nie umiera
Oddam ci swoje heart, gdyby była taka potrzeba
Życie jest jak domek z kart, korzystajmy póki wiatr nie zawiewa
Dla mnie niemożliwego nie ma
Pokażę ci świat, w którym piękno nie umiera
Oddam ci swoje heart, gdyby była taka potrzeba
Życie jest jak domek z kart, korzystajmy póki wiatr nie zawiewa