Оберіть трек для відтворення
Strużkę świeżej krwi po mych ustach goni wiatr
Nie uwierzysz raczej mi, co w mej głowie stworzył świat
Wady wystawiam na oścież, kopię w wyłamane drzwi
By na pewno być przeklętym, zbijam lustra zamiast szyb
Między nami nie ma różnic, między nami jest ten fakt
Gdybyś był na moim miejscu, sam potępiłbyś i tak
To, co sam byś zaplanował, to, co w mojej głowie jest
Ludzie są z reguły próżni, niech ich hymnem będzie śmiech
Podświadomie myślisz o tym, który ruch przyniesie zysk
Gdybym miał trochę odwagi, pewnie naplułbym ci w pysk
Za to, czego nie zrobiłeś, czego ja zazdroszczę ci
W ogniu pokus i instynktów wypalamy się jak ćmy
Ćmy giną tam, gdzie chciały żyć
Człowiek umiera, nim zrozumie, że życie po to jest, by kpić
Ćmy giną tam, gdzie chciały żyć
Człowiek umiera, nim zrozumie, że życie po to jest, by kpić
Strużkę świeżej krwi po mych ustach goni wiatr
Nie uwierzysz raczej mi, co w mej głowie stworzył świat
Wady wystawiam na oścież, kopię w wyłamane drzwi
By na pewno być przeklętym, zbijam lustra zamiast szyb