Ty mi tu lepiej nie mów co mi było przypisane
Dostałam kamień, sama zamieniłam go na diament
Pytasz w co wierzę, a tak szczerze to mam w siebie wiarę
Gdy życie sypie się na amen, skarbie, stoję dalej
Biorę fanfarę, gram zabawne melodyjki
Które przypominają mi by nie marnować chwili, yo
Bo zanim będziemy siwi, się postarajmy by napisać dobre CV (let's go)
Dziś ucieknę daleko gdzie niebo
Wskaże wreszcie mi drogę do ja
Zadbam o swoje wewnętrzne dziecko
I nie rozdrapię już żadnej z ran
Dziś na lustro wskażę swoją ręką
I uśmiechnę się do siebie tak
Jakby nigdy nie istniała przeszłość
Jakbym wtedy to nie była ja
Dziś ucieknę daleko gdzie niebo
Wskaże wreszcie mi drogę do ja
Zadbam o swoje wewnętrzne dziecko
I nie rozdrapię już żadnej z ran
Dziś na lustro wskażę swoją ręką
I uśmiechnę się do siebie tak
Jakby nigdy nie istniała przeszłość
Jakbym wtedy to nie była ja
Wyjedź na chwilę w dal, przez chwilę pobądź sam
Życie ci daje lekcje, żebyś mógł zdobywać świat
Szczęście to nie jest fart, to coś co możesz brać
Ja kiedyś nie umiałam, powiedz czy ty też tak masz
Choć inne życia to my wszyscy tacy sami, yo
Między wersami szukamy podobizny
A żeby stać, grać, brać i się bawić
To najpierw musimy zagoić blizny
Dziś ucieknij daleko gdzie niebo
Wskaże wreszcie ci drogę do gwiazd
Zadbaj o swoje wewnętrzne dziecko
I nie rozdrapuj już żadnej z ran
Dziś na lustro pokaż swoją ręką
I uśmiechnij się do siebie tak
Jakby nigdy nie istniała przeszłość
Jakbyś nigdy nie musiał być sam
Dziś ucieknij daleko gdzie niebo
Wskaże wreszcie ci drogę do gwiazd
Zadbaj o swoje wewnętrzne dziecko
I nie rozdrapuj już żadnej z ran
Dziś na lustro pokaż swoją ręką
I uśmiechnij się do siebie tak
Jakby nigdy nie istniała przeszłość
Jakbyś nigdy nie musiał być sam