Tak w sumie to mnie denerwujesz
gdy ciągle obiecujesz
że w szafce półka powstanie
powiesisz obraz na ścianie
a potem obrażona mina
że nie trzeba ci co miesiąc przypominać
a mimo to, mimo to
smutno, gdy nie ma cię zbyt długo
Jesteś ogórkiem na pasztecie mego życia
Osobno też spoko, ale razem to nie do przebicia
to, co jest między nami, jest jak sukienka z kieszeniami
pyry z gzikiem i regał z książkami
pies merdający ogonem, czapka z pomponem
jak iść bezmyślnie i przypadkiem skręcić w dobrą stronę
jak przyprawa, której nie odczuwasz braku
lecz gdy ją dodasz, wszystko ma trochę więcej smaku
Uuu uuu
Oo oo ooo
Ooo ooo
la la la
la la la
la la la la la la la
la la la
la la
ja jak tylko mogę unikam konfrontacji
ty najbardziej lubisz mówić ludziom, że nie mają racji
i zupełnie cię nie smuci, kiedy trzeba pójść
i o coś się wykłócić
Tak się jakoś dopełniamy
Ty pamiętasz o rachunkach
Ja o urodzinach mamy
Jesteś ogórkiem na pasztecie mego życia
Osobno też spoko, ale razem to nie do przebicia
to, co jest między nami, jest jak sukienka z kieszeniami
pyry z gzikiem i regał z książkami
pies merdający ogonem, czapka z pomponem
jak iść bezmyślnie i przypadkiem skręcić w dobrą stronę
jak przyprawa, której nie odczuwasz braku
lecz gdy ją dodasz, wszystko ma trochę więcej smaku
trochę więcej smaku