Оберіть трек для відтворення

Rozbite domy powodują presję, każdy chce tylko stąd wyrwać się
Dlatego to czuję, dlatego tu jestem, pytam się Boga, czy szansa jest?
Pytam się mamy, ile czuła bólu i czy widziała przed oczami śmierć
Przez to, że żyję, ma czyste serce, zaczynam wierzyć, że szansa jest
To nie na jawie sen, czym mam nakarmić się? Widzę sympatii mniej
Zazdrość i pycha to cechy, które widzę ciągle
Nie, nie wylewam łez, nie skupiam się, a wkurwia mnie
Nie słucham się posłuchaj mnie
Widziałem gniew i strach i jak pęka serce. Wszystko da zebrać się
Urodzony w dziczy (Let's go), przyszłości tu nie widzę (Let's go)
Brak miejsca dla ciszy (Let's go), a w chuj miejsca dla używek (Let's go)
Urodzony w dziczy (Go, go, go)
Urodzony w dziczy (Go, go, go) (Let's go)
Urodzony w dziczy (Let's go), przyszłości tu nie widzę (Let's go)
Brak miejsca dla ciszy (Let's go), a w chuj miejsca dla używek (Let's go)
Urodzony w dziczy (Go, go, go)
Urodzony w dziczy (Go, go, go)
Mam wielu braci, a za dzieciaka miałem tylko jednego, bo mam rodzonego
Branży oddałem to serce i oddałem zdrowie, a chcą mnie wyjebać na pieniądz
Branży nie ufam i rucham, co mówią, bo skanują teren i wydają ksero
Dziesięć na dziesięć w recenzji krytyków i zero na dziesięć obycia ze sceną
By załatwić sprawy, chodziłem na peron, już minęły czasy, gdzie jeżdżę koleją
Mówiłem, że położę miasto na mapę i gwiazdę na machę wy-wyjdę na zero
Wyszedłem na więcej, wychodzę na ludzi i razem tłuczemy tu Henny o beton
Pierdolę układy, klepanie po plecach, pierdolę się z beatem, a jestem hetero
Nie do wyjebania wyjebane, gonię sos
Nagotuję w garach, do podania moje flow (Okej)
Nie do podjebania moja bania pojebana w kilogramach
W Stanach podpalimy sort
Nie do wyjebania wyjebane, goni sos (Ta-ra-ra-tan, ta-ra-ra-tan)
Nagotuję w garach, do podania moje flow (Ta-ra-ra-tan, ta-ra-ra-tan)
Nie do podjebania moja bania pojebana w kilogramach
W Stanach podpalimy sort
Kiedyś czułem duży żal, a dziś nie szkoda mi (What?)
By dostać się do dużych bram, muszę ich schodami (Schodami)
Yeah, wychowany w dziczy między blokami (Wow)
Mimo wszystko, właśnie tam uczyłem się kochać ich
Urodzony w dziczy (Let's go), przyszłości tu nie widzę (Let's go)
Brak miejsca dla ciszy (Let's go), a w chuj miejsca dla używek (Let's go)
Urodzony w dziczy (Go, go, go), uh, uh, uh
Urodzony w dziczy (Go, go, go), uh, uh, uh
Urodzony w dziczy (Let's go), przyszłości tu nie widzę (Let's go)
Brak miejsca dla ciszy (Let's go), a w chuj miejsca dla używek (Let's go)
Urodzony w dziczy (Go, go, go), uh, uh, uh
Urodzony w dziczy (Go, go, go), uh, uh, uh
(Aja-a-a-a)
Urodzony w dziczy, przyszłości tu nie widzę (Ta-ra-ra-tan tan, ta-ra-ra-tan)
Brak miejsca dla ciszy, a w chuj miejsca dla używek (Ta-ra-ra-tan tan, ta-ra-ra-tan)
Urodzony w dziczy, uh, uh, uh (Ta-ra-ra-tan tan, ta-ra-ra-tan)
Urodzony w dziczy, uh, uh, uh (Ta-ra-ra-tan tan, ta-ra-ra-tan)
(Ta-ra-ra-tan tan, ta-ra-ra-tan)
(Ta-ra-ra-tan tan, ta-ra-ra-tan)
(Ta-ra-ra-tan tan, ta-ra-ra-tan)
(Ta-ra-ra-tan tan, ta-ra-ra-tan)